2006-02-06 22:51:57 >>



nowy rok sie zaczął. duzo rzeczy sie zmieniło. o 180 stopni. niby w koncu kobiety lubią zmiany. za 4 miesiące skoncze niezwykle wazny etap w moim zyciu, taki moze juz prawdziwy krok w "doroslosc". za soba bede miec juz szkole.
prawdopodobnie beda studia. choc moze noga mi sie powinie albo bedzie wielka wygrana układów na uczelni. mam nadzieje, ze jednak uda mi sie wslizgnąc na wybrany kierunek. kurde, marze o nim od dawna.
tylko, znajac mnie - czesto nagle zmieniam decyzje. a jesli za pare lat okaze sie ze "to nie to"?
coz, bedzie za pozno.


written by Dejziii

* nie ma możliwości komentowania


2005-12-24 23:58:00 >>
Merry Christmas .


weosłych swiąt i szczesliwego nowego roku.


akcja podtrzymywanie bloga przy zyciu w ramach zachowania wspomnien - trwa.


written by Dejziii

* nie ma możliwości komentowania


2005-06-16 20:36:46 >>
Dekadencja


nowy szablon, nie moj. mi sie juz nie chce w to bawic...
dekadencja. chylenie sie ku upadkowi.
upadam? w pewnym sensie tak.
i juz sama nie wiem, czego tak naprawde chce.
we mnie jest jakiś szlaban.
'coś' powoduje, że zaczyna migać czerwone światełko i ten szlaban nagle opada i tworzy bariere.
taką we mnie...
i to jest moment, gdy atakuje mnie milion myśli. milion decyzji do podjęcia.
ale teraz mam moment 'oprzytomnienia'.
nie moge myslec tylko o sobie.
ale czy to jest wyjscie?
chyba nie... ale nie widzę innego dobrego.
nie wiem czego szukam...
wiec niby jak mam to znaleźć?

musze stad wyjechac...
dusze sie tu.
brakuje mi tchu.
juz nie długo.....


written by Dejziii

* nie ma możliwości komentowania